
Szlakiem Zamków Piastowskich w regionie wałbrzyskim
Od czasu do czasu bywam na Rogowcu. Codziennie widzę go z okien domu, każdego dnia inaczej, raz bliżej, raz dalej, raz wyraziściej, raz mgliściej. Z Głuszycy nie wydaje się tak strzelisty i tak groźny jak z drogi do Rybnicy Leśnej, gdzie sterczący wierzchołek na skraju urwiska stwarza wrażenie niebosiężnej góry i trudno uwierzyć, że tu właśnie w średniowieczu było gniazdo wojowników strzegących książęcych rubieży przed wrogiem.
Wyprawa turystyczna „szlakiem zamków piastowskich” w regionie wałbrzyskim może dostarczyć wielu niespodziewanych wrażeń. Rzeczą niezwykłą jest zaskakujące usytuowanie zamków w miejscach trudno dostępnych, zaszytych w gęstwinie leśnej, a zarazem wzbudzających zachwyt roztaczającym się widokiem urzekających górskich krajobrazów.
Ziemia wałbrzyska wydaje się wciąż „białą kartą” na mapie największych atrakcji turystycznych Dolnego Śląska. Wystarczy przeprowadzić sondaż na ten temat wśród Dolnoślązaków, nie mówiąc o całej Polsce.
Wycieczki na Rogowiec w gminie Głuszyca, gdzie zachowały się jeszcze szczątki murów zamkowych i wieży obronnej, a dalej na zamek Grodno w Zagórzu Śląskim, jeden z najlepiej zachowanych zamków średniowiecznych w Polsce, to zaledwie pierwsze dwa ogniwa na szlaku zamków piastowskich w regionie wałbrzyskim.